Posty

Dotknięcie jaszczurki

Obraz
      Były to słodkie lata. Miałem wtedy około 20 wiosen i nieposkromioną chęć poznawania różnych aspektów życia.  Byłem wtedy mocno pod urokiem pięknej płyty zespołu King Crimson "Lizard".  Z upodobaniem słuchałem tej muzyki, wpatrując się od czasu do czasu, jak kręci się czarny krążek na talerzu gramofonu Unitra G-8010.   Któregoś dnia 1984 roku, kolega,  miłośnik bluesa, rocka, piwa i środków poszerzających zmysłowe doznania,  przyniósł kilka papierosów z własnoręcznie wyhodowaną "trawką".  Nie znano wtedy szerzej dopalaczy, a młodzi ludzie jeśli koniecznie chcieli, sięgali po marihuanę.   Tego fatalnego południa sączyłem dość podłe piwo browaru szczycieńskiego o patriotycznej nazwie "Jurand".  Po kilku butelkach i może dwóch wspólnie wypalonych papierosach, świat zawirował mi przed oczami. Zanim zaczęliśmy te eksperymenty, włączyłem czarnego placka - oczywiście "Lizard". Wkrótce leżałem ogłuszony niewielką porcją narkotyku. Do d...

Rower

      Ostróda to miasto uczciwych ludzi. Przekonałem się o tym po raz kolejny. Wracałem tydzień temu rano z pracy jak zawsze - rowerem. Zrobiłem zakupy, odwiedziłem rodzinę, dzień minął bardzo szybko. Następnego dnia po obiedzie chciałem podjechać do jakiegoś marketu. Schodzę do piwnicy - roweru brak. Stoję więc lekko ogłupiały, z mieszanymi uczuciami. Gdzie go mogłem zostawić? Odtworzyłem w pamięci dwa ostatnie dni. No tak... Na pewno byłem w poniedziałek pod małą Stokrotką. Cóż, to po drugiej stronie ulicy. Idę więc do minimarketu i... rower stoi sobie pod sklepem grzecznie, od 36 godzin, niczym nie zabezpieczony. It's fine!     Gwoli prawdy dodać należy, że rower miał tak zardzewiałe blachy, że był po prostu poniżej standardu miejscowych zbieraczy złomu :) :) :). Klika dni później kupiłem kolejny dwukołowy pojazd, w doskonałej kondycji, więc tym razem będę bardziej uważał.

Przyjazna ciemność

Obraz
      To był dzień jak co dzień. Pewne sprawy poszły znakomicie, inne dobrze, ale były i takie które nie dały mi radości. Przed północą położyłem się spać. Psotek przyszedł mnie obudzić płaczliwym miauknięciem. Nawet specjalnie się nie gniewałem, któż bowiem może wiedzieć o co chodzi kotu? W końcu zasnąłem, a marzenie senne pojawiło się od razu... To była ciepła, bardzo ciemna noc. Ale nie miałem problemów z odnalezieniem się w terenie. Wiedziałem że to okolica ul. Czarnieckiego, a kieruję w stronę jeziora Sajmino. W jakim celu idę? Wydawało mi się że do pracy. W pewnym momencie przestałem cokolwiek widzieć. Stanąłem w miejscu i poczekałem, aż moje oczy wychwycą fragmenty znajomego krajobrazu. Tu powinno być przejście, jakby dziura w siatce, tymczasem zauważyłem, że pod nogami mam stertę suporeksów i stoję na nich, około trzech metrów powyżej reszty terenu. Nie dziwiła mnie absurdalność tej sytuacji, byłem zrelaksowany, a otaczający mnie mrok wydawał się nawet przyjazny. ...

Historia jaką lubię

Obraz
         Filmy historyczne są bez wątpienia bardzo popularne. Często występują w nich znani i lubiani  aktorzy, którzy dzięki takim filmom  są jeszcze bardziej znani, lubiani i… bogaci.  Kinomani z upodobaniem oglądają stworzone kosztem wielu milionów dolarów wielkie widowiska, gdzie walczą historyczni przywódcy, a reżyserzy starają się oddać wszelkie szczegóły z należytym realizmem. Zobaczyć więc można, jak brutalni wojownicy odcinają przeciwnikom głowy, a kończyny oderwane od korpusu fruwają w powietrzu.  Między innymi dlatego unikam takich obrazów, choć historię jako taką bardzo lubię.  Osoby mające podobną mi wrażliwość ucieszy pewnie fakt, że od paru lat kręcone są filmy historyczne, które pokazują dawne wydarzenia  nie szokując widza przemocą. Opowiadają o czasach ucisku, bez niepotrzebnej brutalności. Chciałbym dziś polecić czytelnikom dwa obrazy, które warto zobaczyć. Link do filmu: Chodźmy dzięki wierze      ...

Kult upadłych stworzeń

Obraz
       W ostatnich dekadach nastąpił szybki rozwój techniki komputerowej i efektów specjalnych. Jak grzyby po deszczu powstają filmy o superbohaterach.  Szczególnie obficie w USA. Młodym i starszym kinomanom proponuje się więc w nieprzebranej mnogości przygody ludzi obdarzonych niezwykłą mocą. Czegoż to oni nie potrafią! Wymieniać można długo, lepiej jednak zadać sobie pytanie: czy człowiekowi tak naprawdę potrzebne są skrzydła, stalowe ręce, czy niebieska skóra? Tak im lepiej? Nie wierzę. Bohaterowie ekranizacji komiksów podlegają ograniczeniom jakie posiadają ich pomysłodawcy. Mają wady, słabości, a czasami nawet dylematy moralne. Jednak kino widowiskowe chyba źle się czuje w parze z intelektualną głębią i stawia przed sobą inne cele. Jakie? Bezdyskusyjnym marzeniem producentów są oczywiście duże dochody, a w swojej treści stawiają na oszołomienie odbiorcy feerią pomysłów. Światy wygenerowane za pomocą łączenia różnych technik:  FX, CGI, blue screenów i w...

22) Moje wiersze: Pokonać strach

Obraz
Towarzyszy już od dziecka I ma bardzo wielkie oczy Groźny niczym broń radziecka Jest też bratem każdej nocy Kiedy szybko wpadasz w trwogę Która się przeradza w strach Ja pokażę słuszną drogę Złą emocję wdepczesz w piach Przeciwieństwem tego stanu Bezprzykładna jest odwaga Nawet pośród łkań sopranu Wyjść z kłopotów ci pomaga Wiedzę uczyń ważnym wątkiem Zrozum kilka dużych spraw Pojmiesz kto jest jej początkiem I zaufasz mocy Jah On jest dawcą oraz wsparciem W chwili dobrej i tej złej Doda siły wręcz lamparciej Nie zapomnij nauki tej!

Colin Kapp - Formy Chaosu

Obraz
   W ostatnich latach na ekranach kin królują herosi rodem z amerykańskich komiksów. Produkcje z ich udziałem kosztują miliony dolarów i są pełne oszałamiających efektów specjalnych. Wydają mi się jednak jałowe w porównaniu z niektórymi starymi, dobrymi książkami z gatunku SF. Pisarze tacy jak Alfred Bester, Clifford D. Simak, czy Roger Zelazny w powieściach potrafili wykreować równie barwne światy, co te proponowane przez telewizję HD. Ich książkowi bohaterowie przeżywają przygody, które dostarczają wysmakowanej intelektualnej rozrywki. W odróżnieniu od filmów, idee spisane na papierze nie starzeją się szybko. Do jednej z takich udanych pozycji wracam regularnie.   Colin Kapp zaistniał w świadomości polskich czytelników za sprawą miesięcznika "Fantastyka". Opublikowane w latach 80. "Formy Chaosu" zdobyły autorowi wielu nowych zwolenników. Książka z gatunku space opera okazała się świetną pożywką dla wyobraźni. Colin lekką ręką kreśli w niej śmiałą wizję świata kosm...